W Koszalinie są dwa rodzaje słupów ogłoszeniowych na plakaty. Jedne są obsługiwane przez prywatną firmę, drugie są w gestii Zarządu Dróg Miejskich. Jednak sposób ich użycia jest zgoła odmienny.
Odwiedzając koszalińskie targi budownictwa zauważyłem dużo stoisk z bankami, agencji nieruchomości, kilka dużych firm budowlanych , trochę gości spoza Koszalina. Niby wszystko fajnie, ale gdzie nasze mikro i małe przedsiębiorstwa budowlane? Czemu miasto w żaden sposób nie chce ich promować?