Moja Mama jest dziwna. Nie lubi kwiatów ciętych, a już zupełnie nie lubi wiązanek kupowanych w kwiaciarni, obficie przyozdobionych egzotycznymi liśćmi, wstążkami, piórkami i Bóg wie czym jeszcze...Jeżeli w ogóle kwiaty, to tylko z ogródka - naręcze żonkili luźno ułożonych w glinianym dzbanku,...
Jakże by Was tu przekonać... Siedzę sobie teraz przed komputerem w spodniach dresowych, swetrze i kłapię z zimna zębami, bo w ramach oszczędności grzewczo-finansowych w domu mam "zimny wychów"... Pomyślcie o tym, jaka piękną metamorfozę dzięki Wam mogę przejśc za niespełna tydzień! Z dresów...