Miłość według nastolatków cz.1
Na początku opowiem, że to będzie o nastolatkach... Tytuł podpowiedział. Opowiadania będę publikował w każdy czwartek w godzinach 12-18. Gdybym nie zmieścił się w czasie poinformuję Was o tym. No to wracajmy do tematu...
Wszystko się zaczęło 5 marca 2003 r. Kamila była nowa w szkole i nie wiedziała za bardzo gdzie są poszczególne sale, jak się nazywają nauczyciele... Spanikowała na myśl o nowym społeczeństwie. Może jej nie zaakceptują? Z każdą chwilą bała się coraz bardziej... Zadzwonił jej pierwszy dzwonek i zaczęła się jej pierwsza lekcja. A za razem milion myśli w głowie! Poszła w kierunku sali 143. Jej oczom ukazała się sympatyczna klasa. Na oko widziała 13 dziewczyn i 10 chłopaków. Wysoki blondyn o zielonych oczach jak trawa przyciągnął jej uwagę. Patrzyła na niego kilka sekund, lecz on wkrótce to zauważył a ona zrobiła się czerwona ze wstydu. Po chwili stał już obok niej.
- Witaj! Pewnie jesteś Kamila, nowa uczennica naszej klasy. – spytał i uśmiechnął się szeroko, Kamili spodobał się jego uśmiech, pomyślała sobie, że to jest anioł a nie człowiek.
- Ta... tak! – odpowiedziała, następnie dodała – A Ty jak masz na imię?
- Mam na imię Krzysiek – wykrztusił i podał jej rękę.
- Miło mi. – odpowiedziała i uścisnęła przyjaźnie rękę nowo poznanego kolegi. Rozmawiali o różnych rzeczach np. szkole, rodzinie, dawnym miejscu zamieszkania. Nagle podeszła do Michała i Kamili jakaś dziewczyna, ubrana w niebiesko-białą spódniczkę i taką samą bluzkę na ramiączkach z liczbą 4. Dziwnie wyglądała, gdyż miała ogniste włosy. Kamila sobie pomyślała, że są na pewno farbowane. Nagle zrobiło się jej smutno. Nagle owa dziewczyna zaczęła się całować z Krzyśkiem. To znaczyło tylko jedno – ona i Michał są razem, co Kamila sobie mogła pomyśleć, że taki chłopak jak on będzie chodził z taką dziewczyną jak Kamila. NIE MA TAKIEJ OPCJI ! W myślach sobie powiedziała, że jest brzydka a do tego nikt jej nie zna i za nią nie przepada.
- Ach, przepraszam! Kamilo, to jest moja koleżanka Alina – wysyczał Krzysiek i spojrzał na nią z żalem i pogardą.
- Koleżanka? I do tego się całujecie ? Ciekawe... ! – powiedziała i szyderczo się uśmiechnęła do „ zakochanych znajomych ''.
- To nie tak jak myślisz! W przeszłości byliśmy razem, lecz się rozstaliśmy – warknął na mnie i Alinę. Mocno oburzona podeszła do niej i uderzyła ją okropnie mocno w twarz. Nim się obejrzała to już leżała na ziemi nieprzytomna. Jedyne co poczuła to ciepłe ręce Krzyśka na jej twarzy i jego wypowiedziane słowa w stronę Aliny. „ Co narobiłaś ?! Alina, co Ci się w głowie poprzewracało?! '' i słowa Aliny „ Przepraszam Cię! To z zazdrości. '' Kamila obudziła się w dziwnym pokoju z białymi ścianami, oraz z dziwnie jakby „ wydartą '' podłogą. Kamila, przykryta kołdrą rozmyślała, co się stało w nowej szkole, gdy lekko się podniosła zaczęła ją boleć głowa. Aż jęknęła z bólu. Do sali w której leżała Kamila weszła pielęgniarka z notesem.
- Panna Kamila ? – spytała miłym i spokojnym głosem.
- Tak, chciałabym zadać pani pytanie. – spytała.
- Proszę bardzo! – odpowiedziała przekonująco.
- Co się stało? Dlaczego tu jestem ? – zadawała pytania, ponieważ nie wiedziała z jakiego powodu się tu znalazła i co to jest za pomieszczenie.
- Pani jest w szpitalu, dostała pani bardzo mocne uderzenie w twarz. To może być przyczyną pani bólów głowy i nagłego osłabienia – odpowiedziała i uśmiechnęła się promiennie. Kamila chciała wstać, lecz pielęgniarka sprzeciwiła się jej decyzji.
- Ależ nie ma mowy! Nie może pani wstawać, gdyż musi pani dużo odpoczywać – powiedziała i w trakcie mówienia dotknęła jej ramienia, wznak, gdyż mam położyć głowę na poduszce.
- No dobrze. Dziękuję za informacje. Lecz chciałabym jeszcze się dowiedzieć, ile dni będę musiała tu spędzić ? – zdenerwowała się troszeczkę i dała jej spojrzenie typu ,, Wypuść mnie stąd kobieto ! ''
- Za 2-3 dni zrobimy jeszcze dodatkowe badania i zostaniesz na obserwacji, gdy wszystko będzie w normie będziesz mogła nas opuścić. Lecz tego siniaka pod okiem... - pielęgniarka dała jej lusterko – będziesz musiała się pozbyć za pomocą lodu i maści, którą zaraz przyniosę. – powiedziała dyskretnie i wyszła z sali.
- Siniak ?! – Kamila była okropnie zła na Alinę. Nagle do sali wszedł Krzysiek.
- Cześć Kamila! – powiedział i usiadł na krześle blisko Kamili.
- Cześć Krzyś. – odpowiedziała „ radośnie '', nie mając pojęcia, że to była dziewczyna Krzysia jej to zrobiła. Najchętniej wydrapałaby jej oczy [...]
Niby się nic nie stało, lecz nadal lubiła Krzyśka. Lecz za to, co zrobiła jej jego była dziewczyna miała wątpliwości co do ich przyjaźni. Znała go dopiero jeden dzień, a tak wewnętrznie go lubiła. Jak go widziała miała ochotę rzucić mu się na szyję. Jego oczy ją rozpraszały. Krzysiek nagle się nachylił i chciał ją pocałować, lecz ona nieznacznie odsunęła głowę w bok. On wiedząc, że Kamila nie ma na to ochoty opuścił głowę w dół. Zrobiło jej się Krzyśka żal, ale nie może całować go dzisiaj, jutro, pojutrze, za miesiąc!! Najpierw musi go dobrze poznać. Przecież nie dawno zerwał z Aliną, która niestety tak ją urządziła.
3 dni później...
Kamila nareszcie wyszła ze szpitala. W końcu może się cieszyć wolnością, gdyż szpital to dla naszej bohaterki więzienie. Właśnie zeszła na dół, szykowała się do wyjścia do szkoły. Pakowała książki do torby, akurat wkładała zeszyt od matematyki ze słodkim pieskiem. Lecz zauważyła, że wystaje jakaś karteczka. Kamila ją wyjęła i zaczęła czytać „ Kamila, przepraszam Cię, za to wydarzenie w szpitalu... Głupio wyszło, bardzo Cię przepraszam. Bardzo chcę się z Tobą zaprzyjaźnić, dzisiaj to nadrobię. Pewnie nie masz zamiaru się do mnie odzywać. Jeżeli chcesz porozmawiać, napisz na GG lub Zadzwoń. [ numer GG i telefonu ] Krzysiek. ''
- Ale słodkie... Po szkole dam mu znak, że wybaczyłam mu te błędy. – powiedziała zadowolona, włożyła zeszyt i wyszła z domu w kierunku szkoły.
Szła sobie tak chodnikiem i rozmyślała nad Krzyśkiem. Fajny, miły, sympatyczny i opiekuńczy chłopak. Ideał, ale czy on spojrzy na taką dziewczynę jak ona? Marzyć każdy umie, ale co miał oznaczać ten „ prawie " pocałunek w szpitalu ? Dlaczego chciał to zrobić ? Żeby ją uspokoić, pocieszyć, zrobić jej nadzieję, że coś będzie między nimi ? Od razu gdy weszła do szkoły, wyruszyła w kierunku szatni, by zostawić kurtkę i szalik. Spotkała tam Alinę i Krzyśka rozmawiających o Kamili. Gdy wchodziła trochę podsłuchała – mówili szeptem, lecz im to nie szło !
- Przez Ciebie ona mnie odrzuciła!! – Krzysiek powiedział trochę głośniej do Aliny i ją szturchnął.
- Ale Ty jesteś mój a nie tej... - odparła wściekła Alina, lecz nie dokończyła przez wtrącenie Krzyśka.
- Licz się ze słowami! Jesteś tępa po czubek głowy... – zaśmiał się i spojrzał na Kamilę – nie wracajmy już do tej rozmowy, cześć – skończył i podszedł do niej. – Cześć Kamila! – powiedział czule do niej.
Zdziwiło Kamilę jego zachowanie, ale wolała się wstrzymać od głosu. Spostrzegła, że Alina była okropnie zła na nią i przywaliłaby jej znowu w twarz. Wyszli z szatni i skierowali się w stronę 22, położyła torbę na ziemi i wybiegła na szkolne boisko zaczerpnąć świeżego powietrza. Zobaczyła, że za nią idzie jakiś nieznany blondyn starszy o rok ( na oko ). Dość wysoki, dlatego ma małe podejrzenia. Usiała na ławce i machała nogami. Po chwili usiadł koło niej ten blondyn.
- Siemka. – powiedział po chwili ciszy.
- Hejka. – odpowiedziała po dłuższej chwili, po czym usłyszała dzwonek na lekcje.
- Zadzwoń do mnie – wyszeptał jej na ucho i podał jej karteczkę z numerem GG i telefonu.
- Niestety, mam już kogoś na oku – pomyślała i schowała karteczkę do kieszeni. Krzysiek to zobaczył, który podbiegł do niej szybko.
- Kto to był?! – szarpnął ją za ramię i prawie krzyknął.
- O co ci chodzi ? – powiedziała smutno, gdyż się bała.
- On jest niebezpieczny, nie spotykaj się z nim – spojrzał jej w oczy i powiedział cicho.
- Ale jak to ?! – Kamila spytała i oczekiwała odpowiedzi.
- Słyszałem, że najpierw szuka ofiary, to znaczy jakiejś dziewczyny, następnie ją rozkochuje w sobie. Chodzą plotki, że nawet jedną zgwałcił, lecz nie jestem tego pewien. – skończył i spojrzał na nią. Kamila była rozczarowana. Teraz to się bała tego blondyna, nie Krzyśka.
- Obiecaj mi, że nie będziesz się z nim spotykała! – przybliżył swoją twarz do jej. Tak, że stykali się nosami.
- To są jakieś bzdury! – krzyknęła i odepchnęła Krzyśka.
- Co ?! – powiedział i spojrzał na nią. Z trochę większej odległości.
- Mówisz to specjalnie, bo nie chcesz bym go bliżej poznała. I była tylko dla Ciebie tak? Mylisz się! Będę się z nim spotykała kiedy i gdzie będę miała ochotę. I wiesz co ?! Napiszę dzisiaj do niego i umówię się z nim. – zakończyła zła i weszła do szkoły. Po chwili Krzysiek wszedł za nią do szkoły, lecz się nie odzywał do niej. Był zły zaistniałą sytuacją, ale ona nie wierzyła mu...
- Jeszcze jedna lekcja i wracam do domu. – pomyślała i usiadła na schodach, czekając na dzwonek. Po chwili podszedł do niej blondyn, którego poznała na boisku.
- Hej słonko. – powiedział i uśmiechnął się słodko.
- Cześć... – odpowiedziała cicho i spuściła głowę.
- Ej... co się stało ? – spytał po dłuższej chwili.
- Nie, nic... - szepnęła i wstała, gdyż chciała się przejść po murach tej szkoły.
- Hm... Kamila, tak ? – spytał ponownie.
- Em... tak! – chrząknęła niechętnie.
- Jestem Piotrek. – powiedział i się uśmiechnął. Kamila nie odwzajemniła uśmiechu, lecz ruszyła przed siebie. Piotrek oczywiście poszedł za nią. Szli w ciszy i po chwili Kamila zobaczyła w oddali Michała z jakąś panienką „ Barbie ". Spojrzał na nią, następnie na Piotra. Zrobił swoją minę typu „ Mówiłem Ci, żebyś się z nim nie spotykała! " lub „ Mam ochotę go zabić za to, że go lubisz!! " Przeszli obok nich bez słowa i w niespodziewanej chwili Piotrek popchnął ją na ścianę i chamsko pocałował, po czym odepchnęła go i się rozpłakała. Pobiegła na dół po schodach. Krzysiek usłyszał płacz Kamili i pobiegł za nią, zostawiła Piotrka i Barbie samych.
- Kamila, czekaj! – krzyczał za nią. Wbiegła do damskiej toalety, następnie zamknęła drzwi myśląc, że nie wejdzie za nią. Kamila się pomyliła.
- Co się stało, że zaczęłaś płakać ? – spytał, po czym przytulił.
- Miałeś rację co do niego, Piotrek po chamsku mnie pocałował... jestem idiotką . – jeszcze bardziej się rozpłakała.
- Nie płacz! Nie jesteś idiotką. Miałaś prawo mi nie wierzyć. On już taki jest... Wyrywa każdą ładną dziewczynę, całuje, jeżeli chce to przeleci ją i zostawi na pastwę losu. Nie przejmuj się nim – powiedział i podał jej paczkę chusteczek.
- Dziękuję – wyszeptała i się wtuliła do niego. Stali tak przez dłuższą chwilę. Kamila czuła się bardzo bezpieczna w ramionach Krzyśka. Odwróciła głowę w stronę lustra, które wisiało nad zlewami. W jednym z nich zobaczyła twarz Krzyśka, była szczęśliwa nie wiadomo z czego. Puściła go i zadała mu pytanie.
- Podobam Ci się ? – zapytała i spojrzała w jego piękne niebieskie oczy.
- Tak, nawet bardzo! – powiedział i spojrzał w jej oczy.
- Nie będziesz miał nic przeciwko, jeżeli sobie to ? – spytała i podeszła do niego bliżej.
- Nie. – zaśmiał się.
- A to ? – spytała się i przytuliła go.
- Nie. – znów się zaśmiał.
- A to ?! – spytała i go pocałowała, to było cudowne! Całowali się dość długo, dopóki nie weszła do łazienki jakieś dwie dziewczyny. Najchętniej to by je zabiła za przerwanie tak pięknej chwili. Spojrzała na Krzyśka, uśmiechnął się. Kamila chwyciła go za rękę i wyszli z damskiej toalety. Wyruszyli w kierunku sali gimnastycznej.
- Za 6 minut dzwonek... co robimy ? – uśmiechnęła się i weszli do małego, ciemnego kącika.
- Może to? – odpowiedział pytaniem na pytanie. Przytulili się do siebie i kontynuowali scenę pocałunku. Krzysiek chwycił Kamilę w pasie i nie przestawali. Po chwili usłyszała chrząknięcie. To nie mógł być Krzysiek, więc nie przestawała. Znów to samo. Kamila odsunęła się od Krzyśka i spojrzała kto to robi. Jej zdziwienie było takie, że zobaczyła Alinę.
- Proszę, proszę, proszę... - powiedziała i zaśmiała się szyderczo – jutro jesteś skończona k**wo! – dokończyła i ją popchnęła.
- Zostaw ją! – Krzysiek krzyknął i popchnął Alinę w stronę drzwi od sali gimnastycznej.
- A Ty ?! Nie pamiętasz jacy byliśmy szczęśliwi ? – spytała i pocałowała Krzyśka. Kamili zrobiło się przykro. Pomyślała sobie, że nie powinna z nim być. Lecz Krzysiek odepchnął Alinę i uderzył ją w twarz.
- A to, za to co zrobiłaś Kamili, sz**to! – powiedział i chwycił Kamilę za rękę wznak, że mają stamtąd odejść. Zostawili Alinę na ziemi i poszli na boisko szkolne. Mieli kilka minut do lekcji to zajęli się „ sobą "...






Kontakt:
Kim jest Michał?
Fragment opowiadania z cyklu "Tajemnice z życia wzięte... »":
"Nagle owa dziewczyna zaczęła się całować z Krzyśkiem. To znaczyło tylko jedno – ona i Michał są razem."
Dlaczego całowanie się Krzyśka z Aliną oznacza, że Alina jest z Michałem? Kim jest Michał i dlaczego po zostawieniu "Barbie" z Piotrkiem" zmienił się w Krzyśka?
Z niecierpliwością czekam na rozwiązanie tajemnic z życia wziętych z kolejnym odcinku ;-]