mnie obchodzi.Nie chcę ażeby z MOICH podatków utrzymywano kościół.Mógłbym tutaj rozwodzić się dlaczego .Nie będę .Po prostu nie chcę i już .Wolny kraj i wolność wyboru.Kto chce ten da i będzie ok.Tylko bez ogólnonarodowego przymusu.Kłaniam się
Optowałbym za formą „pani marszałek”, bez feminizowania nazwy tej funkcji na siłę, a już w przypadku stopnia wojskowego jakim jest „marszałek” to na pewno. Warto i na ten aspekt zwrócic uwagę, bo pań w mundurach coraz więcej. Zresztą w wojsku nazwy stopni są męskie (podobnie w...
-yni to raczej do grabarza, piekarza, kafelkarza czy murarza nie pasuje... Tam raczej -ka (grabarka, kafelkarka) podobnie jak lekarka, malarka, dyrektorka, zgadza sie... Mi tam "marszałkini" pasuje tak samo jak "pani marszałek", ale i tak zadecyduje usus czyli masowe używanie, z tym że ten...
Do upieczenia kilograma chleba zużywa się przeciętnie 0,6 kilograma mąki, uzyskiwanej z przemiału 1,4 kg zboża. Zboże jest drogie, a to podstawowy surowiec do produkcji chleba.
Mąka pszenna typ 850 chlebowa, kosztuje w hurcie 3,20zł/kg, żytnia chlebowa typ...
"Wszystko się zmieniło gdzieś pod koniec lat 90., kiedy na fali transformacji ustrojowej zaczęły do nas docierać nowinki z zachodu, a w tym także przemysłowy wypiek pieczywa."
Przemysłowy wypiek pieczywa był niestety dużo wcześniej. Pamiętam, jak w latach 70 i 80 stało się...
Gospodarz – gospodyni. To przekonujące, ale raczej wyjątkowe. No bo czy to oznacza, że analogicznie powiemy też: włodarz – włodarzyni, grabarz – grabarzyni, piekarz – piekarzyni, kafelkarz – kafelkarzyni i.t.d.?
A może inaczej (jak!?), skoro kobieta lekarz to...
"Marszałkini" brzmi obco? a gospodyni? przecież w derywacji marszałek->marszałkini oraz gospodarz->gospodyni występuje ten sam sufiks feminizujący, na dodatek sufiks bardzo stary, bo prasłowiański... Czy kierowca->kierowczyni jest najwłaściwszym? Może tak, może nie. Na pewno nie "...
8 grudnia 2011 roku Głos Koszaliński pisał: "Dzisiaj wieczorem zakończyła się trzydniowa akcja kontroli kierowców w Koszalinie. Efekt? 210 zatrzymanych, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość. Akcję prowadziła wspólnie straż miejska i policja." Czy tych 210...
Mnie to spotkało: 20 metrów przed tablicą oznaczającą koniec obszaru zabudowanego wyjeżdżając z Kołobrzegu na Koszalin, gdzie czekali policjanci, tak samo kilkanaście metrów przed tablicą oznaczającą koniec obszaru zabudowanego w Mścicach po skręcie na skrzyżowaniu na Mielno, kiedy wydaje się,...
Na takich pustych drogach właśnie najwięcej jest wypadków. Nigdy nie spotkałem takiego przypadku, żaden z moich znajomych też nie, więc nie wiem skąd takie bajki się biorą.
A i tak na koniec, to nie jest polowanie na kierowców. To jest polowanie na kretynów i szaleńców drogowych. To chyba nigdy nie dostałeś mandatu od policjanta czy strażnika gminnego czekającego, by na pustej drodze, 10 metrów przed tablicą oznaczającą koniec obszaru zabudowanego...
Większych bzdur nie słyszałem. Wytnijmy wszystkie drzewa, zróbmy drogi bez zakrętów o szerokości 5 pasmowej autostrady, znieśmy wszystkie limity prędkości i co, nagle nie będzie wypadków? Fotoradar ma margines błędu, licznik samochodu ma margines błędu, więc spokojnie o te 10 km...
Z blogów
Hmm..Hmm!!
fundusz do likwidacji
„Jestem za tym, aby to z moich podatków utrzymywać mój kościół.” - pisze Piotr Polechoński.
A ja jestem za tym, żeby wierni utrzymywali swój kościół z datków, a nie z podatków.
W tej chęci zadysponowania przez część Polaków 0,3 procenta...
mnie obchodzi.Nie chcę ażeby z MOICH podatków utrzymywano kościół.Mógłbym tutaj rozwodzić się dlaczego .Nie będę .Po prostu nie chcę i już .Wolny kraj i wolność wyboru.Kto chce ten da i będzie ok.Tylko bez ogólnonarodowego przymusu.Kłaniam się
Optowałbym za formą „pani marszałek”, bez feminizowania nazwy tej funkcji na siłę, a już w przypadku stopnia wojskowego jakim jest „marszałek” to na pewno. Warto i na ten aspekt zwrócic uwagę, bo pań w mundurach coraz więcej. Zresztą w wojsku nazwy stopni są męskie (podobnie w...
-yni to raczej do grabarza, piekarza, kafelkarza czy murarza nie pasuje... Tam raczej -ka (grabarka, kafelkarka) podobnie jak lekarka, malarka, dyrektorka, zgadza sie... Mi tam "marszałkini" pasuje tak samo jak "pani marszałek", ale i tak zadecyduje usus czyli masowe używanie, z tym że ten...
Przepraszam Pana Adama Wolskiego, że pomyliłem go z Elektrolatem!
Do upieczenia kilograma chleba zużywa się przeciętnie 0,6 kilograma mąki, uzyskiwanej z przemiału 1,4 kg zboża. Zboże jest drogie, a to podstawowy surowiec do produkcji chleba.
Mąka pszenna typ 850 chlebowa, kosztuje w hurcie 3,20zł/kg, żytnia chlebowa typ...
"Wszystko się zmieniło gdzieś pod koniec lat 90., kiedy na fali transformacji ustrojowej zaczęły do nas docierać nowinki z zachodu, a w tym także przemysłowy wypiek pieczywa."
Przemysłowy wypiek pieczywa był niestety dużo wcześniej. Pamiętam, jak w latach 70 i 80 stało się...
Gospodarz – gospodyni. To przekonujące, ale raczej wyjątkowe. No bo czy to oznacza, że analogicznie powiemy też: włodarz – włodarzyni, grabarz – grabarzyni, piekarz – piekarzyni, kafelkarz – kafelkarzyni i.t.d.?
A może inaczej (jak!?), skoro kobieta lekarz to...
"Marszałkini" brzmi obco? a gospodyni? przecież w derywacji marszałek->marszałkini oraz gospodarz->gospodyni występuje ten sam sufiks feminizujący, na dodatek sufiks bardzo stary, bo prasłowiański... Czy kierowca->kierowczyni jest najwłaściwszym? Może tak, może nie. Na pewno nie "...
Kierowca autobusu - i żeński odpowiednik ,,kierownica" :D
Dodam iż na liściu siedzi PANI MUSZYCA!
8 grudnia 2011 roku Głos Koszaliński pisał: "Dzisiaj wieczorem zakończyła się trzydniowa akcja kontroli kierowców w Koszalinie. Efekt? 210 zatrzymanych, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość. Akcję prowadziła wspólnie straż miejska i policja."
Czy tych 210...
Mnie to spotkało: 20 metrów przed tablicą oznaczającą koniec obszaru zabudowanego wyjeżdżając z Kołobrzegu na Koszalin, gdzie czekali policjanci, tak samo kilkanaście metrów przed tablicą oznaczającą koniec obszaru zabudowanego w Mścicach po skręcie na skrzyżowaniu na Mielno, kiedy wydaje się,...
Na takich pustych drogach właśnie najwięcej jest wypadków. Nigdy nie spotkałem takiego przypadku, żaden z moich znajomych też nie, więc nie wiem skąd takie bajki się biorą.
A i tak na koniec, to nie jest polowanie na kierowców. To jest polowanie na kretynów i szaleńców drogowych.
To chyba nigdy nie dostałeś mandatu od policjanta czy strażnika gminnego czekającego, by na pustej drodze, 10 metrów przed tablicą oznaczającą koniec obszaru zabudowanego...
Większych bzdur nie słyszałem. Wytnijmy wszystkie drzewa, zróbmy drogi bez zakrętów o szerokości 5 pasmowej autostrady, znieśmy wszystkie limity prędkości i co, nagle nie będzie wypadków?
Fotoradar ma margines błędu, licznik samochodu ma margines błędu, więc spokojnie o te 10 km...
Na postawione w felietonie pytanie: kogo stać na śledzie? odpowiadamy: na śledzie stać bogatych. Napisano jednak, iż prędzej...
matiasy łowi się w maju - przed tarłem